Kto się na czym zna, czyli na wesoło
piątek, 15 sierpnia 2008
Ostatnio spotkała mnie śmieszna sytuacja. Otóż jedziemy sobie całą rodzinką samochodem i w trakcie dochodzi do dyskusji kto na czym najlepiej się zna. Nasz najstarszy synek - Kacperek (4 l.) wiedzie prym w dyskusji.
- na czym najlepiej zna się tatuś - rozpoczyna dyskusję mama
- na prądach - odpowiada Kacper
- a mama na czym się zna?
- na gotowaniu obiadków - pada odpowiedź
- a ty na czym się znasz Kacperku? - ciągnie dalej mama
- na budowaniu z klocków - odpiera Kacper
- a Dawidek (2,5 l.) na czym się zna? - pytamy razem z żoną
- NA GRANDZENIU! - odpowiada Kacperek.
Z pewnością Wy także macie mnóstwo podobnych sytuacji na co dzień. Może podzielicie się tymi historiami w komentarzach?