Dzieci nie jedzą, bo to modne
Jerzy Łach, 1 stycznia 2008
Szokujące wyniki badań wśród katowickich gimnazjalistów. Można się było spodziewać, że co dziesiąty ma problemy z nadwagą. Niezwykłe, że co dziesiąty jest niedożywiony!
Badania były częścią programu uruchomionego w tym roku w Katowicach. Jego cel to wykrycie wśród nastolatków osób, które za 30, 40 i 50 lat mogą mieć największe problemy z sercem, nadciśnieniem czy cukrzycą.
Za pieniądze miasta w 15 katowickich gimnazjach mieli być zbadani wszyscy uczniowie drugich klas, ale nie wszyscy rodzice zgodzili się na badania. W sumie przebadano 563 dziewczęta i 446 chłopców. Mierzono ich, ważono, badano ciśnienie krwi, poziom cholesterolu, tłuszczów i cukru we krwi.
Okazało się, że tylko co trzecie dziecko jest aktywne fizycznie. Co dziesiąte ma nadwagę, a 2 proc. uczniów jest otyłych. U 6 proc. dzieci wykryto podwyższony poziom cholesterolu i tłuszczów. Wyniki nie zaskoczyły specjalistów. O tym, że grozi nam epidemia otyłości, a wraz z nią cukrzyca, zawały serca czy choroby przeciążonych stawów, lekarze alarmują od dawna.
Źródło GW
Nasz komentarz
W dzisiejszych czasach nikogo (oprócz nas na pewno) nie dziwi widok nastolatka z piwem w ręce albo papierosem. Nastolatkowie bardzo często dostają od rodziców pieniądze, które wydają nie na co innego jak na używki. To skutkuje tym, że nie jedzą w szkole np obiadu, czy nawet byle hot- doga. W domu kryją się z nałogami i na pytanie “jadłeś w szkole?” kłamią: “tak”.