Przykleił rękę do łóżka, żeby nie iść do szkoły

Nie chciał wracać do szkoły po przerwie świątecznej, więc… przykleił sobie rękę do łóżka. Na taki pomysł wpadł meksykański dziesięciolatek. Jego mama spędziła niemal dwie godziny próbując uwolnić przyklejoną rękę. Niestety nie udało jej się i musiała wezwać pogotowie.
Diego Martinez Palacios wkradł się do kuchni swojego rodzinnego domu w Monterrey w poniedziałek rano i zabrał klej. Potem wylał go sobie na rękę i przycisnął do ramy swojego łóżka.
Źródło: TVN24

Nasz komentarz

Do jakich poświęceń trzeba się uciekać, żeby nie iść do szkoły? W moich czasach też mieliśmy głupie pomysły, ale żeby przyklejać się klejem przemysłowym?

Jerzy Łach, 9 stycznia 2008

Kategorie: News |

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to zachęcamy do subskrypcji naszego biuletynu. Po zapisaniu się jako bonus dostaniesz w prezencie krótki, darmowy poradnik pt. "8 sposobów na więcej czasu dla dzieci"

Imie:
Email:
Przepisz kod:

Podobne artykuły



3 komentarzy

  1. ktosik napisał(a):

    Ja znowu wziąłem termometr włożyłem do gorącej szklanki z herbatą i co i rtęć sie rozpuściła ;D

  2. gedeon napisał(a):

    A ja uważam, że dziecko miało rację. Zawsze zmuszanie kogoś do czegoś co nie jest normalne nie przynosiło pozytywnego efektu. Przykład: “komuna”.

    Nie dziwię się mu. Jak można wytrzymać w miejscu gdzie inne dzieci być może ciągle się z niego wyśmiewają, nauczyciele wciskają mu wiedzę, którą w większości nie wykorzysta w życiu, ciągle choruje bo łatwo się zarazić w takim wielkim stadzie, zabiera mu się dzieciństwo zmuszając do przebywania 6 godzin w jednym miejscu gdzie nie może się czuć swobodnie.

    Współczuję mu.

  3. ManganMan napisał(a):

    Desperacja czasem popłaca… Ja także bym postąpił tak samo jak on - szkoła jest przymusowa, gdyby nie była - każdy by chodził do niej z przyjemnością. Jedynie zakład pracy spełnia to wymaganie - ustalasz z szefem warurnki pracy i tyle. I kasę się dostaje za pracę, choć, gdyby w szkołach płacili uczniom…

Zapraszamy do komentowania

Uwaga: Komentarze są moderowane, dlatego mogą pojawiać się z opóźnieniem.