Przykleił rękę do łóżka, żeby nie iść do szkoły
Jerzy Łach, 9 stycznia 2008
Nie chciał wracać do szkoły po przerwie świątecznej, więc… przykleił sobie rękę do łóżka. Na taki pomysł wpadł meksykański dziesięciolatek. Jego mama spędziła niemal dwie godziny próbując uwolnić przyklejoną rękę. Niestety nie udało jej się i musiała wezwać pogotowie.
Diego Martinez Palacios wkradł się do kuchni swojego rodzinnego domu w Monterrey w poniedziałek rano i zabrał klej. Potem wylał go sobie na rękę i przycisnął do ramy swojego łóżka.
Źródło: TVN24
Nasz komentarz
Do jakich poświęceń trzeba się uciekać, żeby nie iść do szkoły? W moich czasach też mieliśmy głupie pomysły, ale żeby przyklejać się klejem przemysłowym?
9 stycznia 2008 o godz. 9:09
Ja znowu wziąłem termometr włożyłem do gorącej szklanki z herbatą i co i rtęć sie rozpuściła ;D
9 stycznia 2008 o godz. 15:03
A ja uważam, że dziecko miało rację. Zawsze zmuszanie kogoś do czegoś co nie jest normalne nie przynosiło pozytywnego efektu. Przykład: “komuna”.
Nie dziwię się mu. Jak można wytrzymać w miejscu gdzie inne dzieci być może ciągle się z niego wyśmiewają, nauczyciele wciskają mu wiedzę, którą w większości nie wykorzysta w życiu, ciągle choruje bo łatwo się zarazić w takim wielkim stadzie, zabiera mu się dzieciństwo zmuszając do przebywania 6 godzin w jednym miejscu gdzie nie może się czuć swobodnie.
Współczuję mu.