Telewizja - informacja, rozrywka czy niewola
Telewizja. Wydawałoby się, że nie ma w niej nic złego, że jest w niej wiele programów informacyjnych, edukacyjnych, rozrywkowych dla każdego, dla małego dziecka i dla dorosłego, dla kobiety i dla mężczyzny, dla młodzieży i dla starszych osób. I trudno tu specjalnie zaprzeczać jest ona źródłem rozrywek i informacji wszelkiego kalibru a nawet niektórzy uważają, że jest to forma zabicia czasu. Może i tak, ale pod warunkiem, że się ma go za dużo. Ale kto ma go za dużo? Na pewno nie Ci którzy mają dzieci!
Rzeczywistość
Wszystko byłoby w porządku gdyby nie ten mały szczegół, mianowicie:
Telewizja kradnie resztkę czasu pozostającą Tobie po pracy, na którą czekają Twoje dzieci.
Z grubsza wygląda to tak:
- przychodzimy z pracy i pierwszą czynnością jaką robimy to jemy ( częstokroć przy telewizorze ),
- potem musimy trochę czasu odpocząć po ciężkiej pracy i obiedzie lub obiadokolacji ( niejednokrotnie z pilotem w jednej ręce i z piwem w drugiej ręce ),
- następnie ( choć dzieci proszą o czas dla nich ) wpadamy w wir tandetnej telenoweli i już nie można nas od telewizora oderwać (oczywiście obiecujemy sobie i dzieciom, że za chwilę zajmiemy się dziećmi spragnionymi kontaktem z tatą lub mamą ),
- gdy dzieci ponownie stają koło nas zerkamy na zegarek i widzimy, że to już 19:00, więc proponujemy dzieciom bajkę,
- po bajce widzimy słuszną konieczność obejrzenia wiadomości więc wyganiamy dzieci na kolację, a sami rozsiadamy się ponownie przez telewizornią, którą oglądamy już wtedy bez skrupułów ? bo to jak obowiązek ( w tym momencie mężczyznom pęka w ręce zapewne drugie piwko ),
- a o 20:00 to i filmik się jakiś zdarzy, a dzieci to mogłyby już iść spać ( bo przecież rano trzeba wstać do szkoły ).
- przestają o to zabiegać,
- zaczynają szukać sobie zainteresowań, które niekoniecznie byście zaakceptowali,
- poszukują tych, którzy chcą z nimi rozmawiać, bawić się czy spędzać wolny czas, nie czując miłości ze strony rodziców,
- po jakimś czasie wszystko czego pragną, to wyjść z domu do kolegów,
- przychodzą niewiadomo skąd narkotyki, alkohol i inne rzeczy, które niszczą ich przyszłość,
- jedynym miejscem w domu, w którym chcą przebywać to swój pokój w którym jest komputer i internet.
- A my rodzice, dalej przesiadujemy przed naszym telewizorem nie mając świadomości, że tracimy z oczu swoje ukochane pociechy.
- bawimy się,
- gramy w różnego rodzaju gry,
- wygłupiamy się,
- czytamy razem książki,
- chodzimy na boisko pograć w kosza czy w ping-ponga,
- W ten sposób zawsze mam czas dla dzieci i więzi między nami są coraz mocniejsze,
- dzieci nie czują się zagrożone, że w moim życiu są ważniejsze sprawy niż one (np. telewizja).
- Kategorie: Artykuły, wychowanie |
W taki szkicowy sposób mija nam dzień za dniem. A dzieci żyjący nadzieją, że może w sobotę rodzic spędzi z nimi trochę czasu, stają się powoli coraz bardziej obojętne na kontakt z mamą i tatą. W sobotę trzeba by trochę dłużej pospać, zrobić zakupy, załatwić coś u znajomego, naprawić coś w domu lub przy samochodzie a i sobotni wieczór w telewizji kusi swoim programem. Niewiele zmian przynosi niedziela, prócz tego, że ze znajomymi i rodziną trzeba się spotkać, a najczęściej wyjechać gdzieś poza dom.
Oczywiście dni nie wyglądają w każdej rodzinie tak szablonowo. U niektórych piwa się tak często nie pija, może mniej się przebywa u znajomych a i od czasu do czasu niektórzy z Was mają trochę czasu dla dzieci, szczególnie w niedzielę. Ale należy pamiętać, że dla dzieci nie możemy być praktycznymi rodzicami tylko w niedzielę lecz przez cały tydzień.
Zanikają więzi
Z biegiem czasu między dziećmi a rodzicami zanikają więzi rodzinne. Dzieci widząc, że dla rodziców nie stanowią one głównego punktu zainteresowań:
Rada dla słabych
Zazwyczaj w każdym z nas jest tyle pychy, że nie jest w stanie przyznać się do tego iż nie ma tyle siły aby zrezygnować z telewizora. Bądźmy szczerzy. Ja osobiście byłem słabą osobą, która nie miała na tyle silnej woli aby wyrwać się z tej niewoli w jaką popadłem. Przesiadywałem codziennie przez telewizorem godzinami zdając sobie sprawę, że dzieci są spragnione mojej osoby.
Pewnego dnia wyrzuciłem telewizor do śmietnika. To była trudna decyzja, ale najsłuszniejsza w tym przypadku. Znam zresztą wielu, którzy w ten sposób zrobili i są prawdziwie z tego powodu szczęśliwi i radośni spędzając każdy wolny czas na zabawach, dyskusjach czy grach z własnymi dziećmi.
Są dwie możliwości:
1.Jeśli korzystasz z telewizora tylko w celach bardzo ważnych ( dziennik, pogoda, od czasu do czasu w niedzielę np. program telewizyjny ), a potem wyłączasz go, to ciebie to zagrożenie nie dotyczy.
2.Jeśli nie potrafisz się od niego oderwać, zrób to co ja. A jeśli lubicie filmy, idźcie od czasu do czasu do kina, albo obejrzyjcie coś z wypożyczalni na komputerze.
W najgorszej sytuacji są jednak ci, którzy mają drogi telewizor ( np. plazma ) i nie mają na tyle siły by przezwyciężyć swą słabość do oglądania. Szczerze współczuję. Może sprzedaj go, odłącz antenę i oglądaj od czasu do czasu coś z wypożyczalni lub narzuć sobie rygor (włączaj tylko w sobotę i w niedzielę wieczorem kiedy masz trochę więcej czasu i poświęciłeś go wiele dzieciom podczas dnia ).
Wykorzystaj ten czas dla dzieci
Uwierzcie mi ? jestem naprawdę bardzo szczęśliwy. Zamiast gapić się w ekran choć niewiele w nim jest ciekawego i ćwiczyć mięśnie palca na pilocie spędzam wiele czasu z dzieciakami. I powiem Wam szczerze, że pracuję jak przeciętny Polak od 8-10 godzin i okazuje się, że czasu mam naprawdę bardzo wiele.
Razem z dziećmi:
I jeszcze jedno. One bardziej pragną kontaktu ze mną i z żoną niż oglądać bajkę na dobranoc. Wykorzystajcie ten czas bo on bezpowrotnie Wam ucieka!
Grzegorz Gontarczyk, 13 stycznia 2008
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, to zachęcamy do subskrypcji naszego biuletynu. Po zapisaniu się jako bonus dostaniesz w prezencie krótki, darmowy poradnik pt. "8 sposobów na więcej czasu dla dzieci"

19 lutego 2010 o godz. 14:02
[…] Po 6 latach eksperymentu wszystkie z nich mówią, że są szczęśliwe. Pisaliśmy już, że telewizja może czynić z człowieka niewolnika. To samo dotyczy Internetu, komputerów, esemesów w komórkach itd. Wyniki eksperymentu p. Jonesa […]